30.08.2026r.
- We wtorek 25.sierpnia, gościliśmy w naszej parafii Żywiecką Pieszą Pielgrzymkę udającą się na Jasną Górę. Bardzo dziękuję wszystkim parafianom zaangażowanym w przygotowanie poczęstunku dla ponad 180 pątników. Szczególne podziękowania składam państwu Marianowi i Danucie Durom, paniom przygotowującym pątnikom poczęstunek, wszystkim ofiarodawcom oraz OSP w Myślachowicach. Dziękuję również piekarni Pawlak za bonifikatę oraz piekarni ATU za nieodpłatne przekazanie 200 drożdżówek i 200 bułek dla strudzonych pielgrzymów.
- W sierpniu w ramach składki inwestycyjnej oraz z ofiar przelanych na konto parafialne oraz tych przekazanych w kopertach zebrano 12728 zł. Bóg zapłać za złożone ofiary. Przeznaczone one będą na pokrycie kosztów remontu naszego kościoła.
- We wtorek 1 września, rozpoczniemy Nowy Rok Szkolny. Wszystkich Uczniów, ich Rodziców, Grono Pedagogiczne, Pracowników Szkoły Podstawowej i Przedszkola w Myślachowicach, serdecznie zapraszam na Mszę św. o godz. 8.15, w czasie której modlić się będziemy o błogosławieństwo Boże w Nowym Roku Szkolnym.
- W tym tygodniu przypada I piątek i I sobota miesiąca. W pierwszy piątek możliwość spowiedzi będzie od godz. 17.00. W I sobotę miesiąca zapraszam na Mszę św. o godz. 8.00, która sprawowana będzie w int. zmarłych wypominanych w naszym kościele, a następnie zapraszam na nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu NMP. Od godz. 9.15 ks. proboszcz uda się do chorych z posługą sakramentalną.
Jak zapewne wiecie kończę jutro swoją posługę jako prob. parafii NMP Królowej Polski w Myślachowicach i od 1 września zostaje przeniesiony do posługi jako proboszcz w parafii Wszystkich Świętych w Zakliczynie k. Myślenic, dlatego chciałbym się z wami dzisiaj pożegnać…
Kiedy obejmowałem tą parafię 3 lata temu, nic o niej nie wiedziałem, nawet nie wiedziałem gdzie leżą Myślachowice. Stawiałem w tej parafii pierwsze kroki jako proboszcz, bo nigdy wcześniej proboszczem nie byłem. To moja pierwsza placówka w tej roli. Ta parafia była dla mnie wielką zagadką i wyzwaniem. I jednym z największych wyzwań stało się dla mnie to, żeby widzieć w tej świątyni więcej owieczek, które gdzieś pobłądziły i odeszły, czy to do innych kościołów, czy też w ogóle od Kościoła i tym samym od Pana Boga. Cieszy mnie to i dziękuję dziś Panu Bogu i Wam, że wielu z Was wróciło i wielu z Was czuje związek z Kościołem i ze swoją parafią, z tą parafią. Przez te 3 lata przybyło prawie drugie tyle parafian w porównaniu do tych, których zastałem, kiedy tu przyszedłem. I proszę Was, żeby tak zostało, a nawet żeby było jeszcze lepiej…i o to też będę się modlił…
Nasza parafia stała się dla mnie również wyzwaniem gospodarczym. Marzeniem moim było, żeby było nas więcej na niedzielnych Mszach Świętych, żeby Myślachowiczanie pokochali conieniedzielną Eucharystię, ale żeby również nasza świątynia, która wymaga gruntownych remontów stała się perełką… Z większych inwestycji dokonanych w minionych 3 latach, udało się wyremontować i odnowić dzwonnicę, naprawić, odnowić dzwony, odnowić i podświetlić Krzyż i zewnętrzną elewację kościoła, wymienić oświetlenie prezbiterium kościoła, po części wymienić nagłośnienie w kościele, zakupić przenośną tubę nagłaśniającą.
Na plebani pomalowana została zewnętrzna elewacja, a wewnątrz część plebani tzn. korytarz, jadalnia, kancelaria i kuchnia. Wymieniony zostały krzesła i stoły na jadalni, wymieniony został piec gazowy centralnego ogrzewania oraz wyremontowana została instalacja hydrauliczna. Poza tym były inne drobniejsze remonty, czy zakupy..
Tuż przed wakacjami rozpoczęliśmy prace związane w wymianą okien, w których powoli pojawiają się ufundowane przez parafian witraże, prawie odnowiona jest już zewnętrzna elewacja kościoła oraz podbitki dachowe Przebudowywane zostało wejście kościoła.
Zamówione są drzwi boczne kościoła oraz drzwi zewnętrzne do zakrystii oraz wewnętrzne drzwi w zakrystii. Jeszcze kilka miesięcy temu zastanawiałem się jak udźwignąć koszty wymiany okien, ale jak zauważyliście tutaj nie chodzi już tylko o okna i witraże, ale i o jeszcze inne prace, które są już teraz wykonywane. Dzięki Waszej ofiarności, ale także ofiarności osób spoza naszej parafii mogę Wam przekazać, że wymiana okien, montaż witraży, pomalowanie zewnętrznej elewacji kościoła, zakupienie rolet na chór, pomalowanie zakrystii i przedsionka kościoła, w całości jest finansowo pokryta. Dzięki Wam i moim przyjaciołom spoza parafii, którym bardzo dziękuję za wsparcie, została również zamówiona rzeźbiona w drewnie Droga Krzyżowa, która zawiśnie między innymi we wnękach pod witrażami. Dzięki fundatorom, udało się pozyskać w całości fundusze i na powyższą Drogę Krzyżową. Zawiśnie ona w tym kościele, mam nadzieję przed Wielkim Postem następnego roku… Jeśli dojdą jakieś koszty, to wyłącznie te, które pojawią się w trakcie remontu, ale myślę, że i na to znajdą się środki finansowe, które przekaże mojemu następcy. Przed wspólnotą parafialną stoi wyzwanie pomalowania kościoła (oprócz przedsionka i zakrystii). Informuję, że parafia nie posiada żadnych zobowiązań finansowych, a pieniądze, które zostaną, przekaże mojemu następcy i mam nadzieję staną się one częścią następnych inwestycji remontowych, jak choćby malowania kościoła.
Dziękuję Radzie Parafialnej za wsparcie, doradzanie w wielu kwestiach dotyczących naszej parafii, ale i za konkretne Wasze działania i zaangażowanie w trosce o nasz Kościół. Dziękuję Służbie Kościelnej, pani Marcie Pabis – naszej organistce, Filipowi Stanowi, który gra w niektóre dni w dni powszednie, dziękuję panu kościelnemu Marianowi Durze, za to, że żyje tym kościołem, za to, że czuwa nad Różami Różańcowymi i podtrzymuje każdego dnia modlitwę różańcową w tej świątyni… Dziękuję Służbie Liturgicznej: lektorom i ministrantom, oraz scholii dziewczęcej. Mam nadzieję, że będzie Was w przyszłości jeszcze więcej… Dziękuję pani Ani Pietrzyk z Balina oddalonego o 15 km od Myślachowic, za jej bezinteresowną służbę w prowadzeniu scholii dziewczęcej w naszej parafii… Dziękuję vice kościelnemu p. Andrzejowi Pabisowi za jego wielką dyspozycyjność i służbę dla Kościoła, za jego bezinteresowne zaangażowanie przy kościele i plebanii. Czasami z bezinteresowną pomocą przychodził mu i tym samym naszej wspólnocie, p. Grzegorz Kasprzyk, za co mu również dziękuję.
Dziękuję sołtysowi Jackowi Wochowi, za bezinteresowne wsparcie, uporządkowywanie i dbanie o teren przy kościelny, i dbanie o ogród przy plebanii, a także za wsparcie w innych kwestiach dotyczących naszej parafii. Dziękuję pani Danusi Durze, za to, że mogłem w niedziele korzystać z wyśmienitych obiadów i że zawsze była dyspozycyjna do pomocy, kiedy były odpusty lub należało ugościć różne osoby przybywające do naszej parafii i na plebanię. Dziękuję panom Łukaszowi Pietrzykowi i Damianowi Rejdychowi, a także Andrzejowi Zającowi za dyspozycyjność i bezinteresowną pomoc… Dziękuję pani Beatce dbającej o dekoracje naszej świątyni, a także państwu Piotrowi i Agacie dbającym o czystość naszej świątyni. Za zaangażowanie i pomoc dziękuję OSP Myślachowice i Kołu Gospodyń Wiejskich… Dziękuję wszystkim tym, którzy dbają i troszczą się o nasz Kościół i Parafię. I za Waszą życzliwość względem mnie.
Nie sposób wszystkich wymienić, ale wszystkim za wszystko bardzo dziękuję… Dziękuję uczniom SP w Myślachowicach, Gronu Pedagogicznemu, Pracownikom Szkoły, za atmosferę jaka tam była i świadectwo wiary niektórych z Was, no i za te pogaduchy z pracownikami, szczególnie na portierni. Tam na portierni czułem się bardzo dobrze. Ksiądz też czasami chce spotkać się z wiernymi, nie tylko przy ołtarzu…
Dziękuję wszystkim tym, którzy byli dla mnie wsparciem w posłudze duszpasterskiej i moim pobycie na plebanii. Dziękuję mojej najbliższej rodzinie i przyjaciołom z Krakowa, za pomoc w kobiecym ogarnianiu ładu na plebanii…
Wszystkim za wszystko bardzo dziękuję. Nigdy przez te 3 lata i dwa miesiące, a więc przez 1158 dni jakie tu byłem, nie doświadczyłem niczego złego, czy przykrego.
Ze swojej strony przepraszam za wszelkie moje niedociągnięcia i słabości.
Metropolita Krakowski poprosił mnie o objęcie parafii w Zakliczynie koło Myślenic. Jak już wspominałem nie prosiłem o tą zmianę, jednak po kilkakrotnych rozmowach z przełożonymi, wyraziłem na nią zgodę, kierując się posłuszeństwem. Ciężko mi się z Wami żegnać, ale przyjmuję nowe wyzwanie w nowej parafii, a decyzje biskupa, przyjmuje jako wolę Bożą…
Dziękuję Wam za to, że w tych minionych dniach wielu zabiegało o to, żebym pozostał w tej parafii. Dziękuję za słowa uznania i życzliwości. Dobrze się tutaj czułem. Odczuwałem, że i Wy mnie akceptujecie, a w ostatnich dniach, mogłem jeszcze bardziej odczuć Wasze uznanie dla mnie jako proboszcza i usłyszeć wiele dobrych i ciepłych słów o mojej tutaj posłudze i mojej osobie, i to nie tylko od osób wierzących i praktykujących… Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Żegnam się z Wami i proszę Was przyjmijcie mojego następcę tak jak kiedyś mnie przyjmowaliście i bądźcie dla niego wsparciem tak, jak dla mnie byliście. Zostańcie z Bogiem. Zostajecie w moim sercu i mojej modlitwie… Zostańcie z Bogiem i dążcie do świętości…

