Msze Święte

Niedziele:

8.00
10.00
15.30


Dni powszednie:

poniedziałek i czwartek - 7.00
pozostałe dni tygodnia -  18.00

MAJ oraz PAŹDZIERNIK:
poniedziałek i czwartek - 7.00 oraz 18.00
pozostałe dni tygodnia - 18.00

 

DODATKOWE MSZE ŚW.
W STAŁYCH INTENCJACH:

I sobota miesiąca - 8.00
(w intencji matek oczekujących potomstwa)
I czwartek miesiąca - 18.00
(w intencji zmarłych)


Kontakt

ADRES:

Parafia NMP Królowej Polski
ul. Wąska 5
32-543 Myślachowice


Konto nr:
05 1240 4197 1111 0010 6305 1840
PKO SA

NIP:
628-19-716-48

REGON:
040096925

Logowanie





Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Św. Barbara i św. Mikołaj PDF Drukuj Email

Nie wiemy dokładnie ani kiedy, ani w jakich okolicznościach św. Barbara z Nikomedii poniosła śmierć. Przypuszcza się, że zapewne ok. roku 305. Nie znamy również miejscowości, w której Święta żyła i oddała życie za Chrystusa. Późniejszy jej żywot jest utkany legendą.  Według niej była piękną córką bogatego poganina Dioskura z Heliopolis w Bitynii (Azja Mniejsza). Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii. Tam zetknęła się z chrześcijaństwem. Prowadziła korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii. Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, uwięził ją w wieży. Ojciec zaprowadził ją do sędziego i oskarżył. Sędzia rozkazał najpierw Barbarę ubiczować, sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Wykonawcą tego wyroku miał się stać ojciec Barbary, Dioskur. Podobno ledwie odłożył miecz, zginął rażony piorunem. Barbara poniosła męczeńską śmierć w Nikomedii.

 

 


W kalendarzu liturgicznym wspominamy go 6 grudnia. Podania o jego życiu podkreślają, iż był wymodlonym dzieckiem bardzo bogatych rodziców. Po ich śmierci - jako gorliwy kapłan, który nie tylko zgłębiał Słowo Boże, ale wprowadzał je w życie - majątek rozdawał ubogim i potrzebującym.



Pomagał dyskretnie i nie oczekiwał wdzięczności. Wręcz się przed nią wzbraniał! Jak podają legendy - mało komu udawało się go „złapać na gorącym uczynku”. To św. Mikołaj z Myry, biskup - na licznych wizerunkach przedstawiany z symbolami tego urzędu. Chyba nie ma drugiego świętego, którego postać byłaby od ponad 1700 lat tak bardzo obecna w naszej rzeczywistości. Ale czy to nadal ten sam...